Wahadłowi, czyli cisi bohaterowie nowej formacji Chelsea

Victor Moses i Marcos Alonso są teoretycznie najsłabszymi zawodnikami spośród żelaznej jedenastki Antonio Conte. Zupełnie inaczej wygląda to jednak na boisku. Są to piłkarze, którzy świetnie odnaleźli się w nowej formacji i w każdym z meczów wprowadzają wiele jakości i ożywienia w szeregi The Blues.

Nigeryjczyk, który przez ostatnie lata tułał się po wypożyczeniach i  mało kto jeszcze wierzył, że w końcu dostanie szansę w barwach Chelsea znakomicie zaprezentował się podczas preseasonu. Zaprocentowało to tym, że Antonio Conte zostawił go w drużynie, a ten odpłaca mu się swoim zaangażowaniem. Sam Włoch wypowiedział się, że jest zaskoczony aż tak dużą wydajnością Mosesa, dzięki której może on non stop biegać w obie strony boiska, a także tym, że był wcześniej tak niedoceniany.

Były zawodnik Wigan szybko zaadaptował się do nowej pozycji i można śmiało powiedzieć, że czuję się na niej jak ryba w wodzie. Nigeryjczyk łączy w sobie siłę, motorykę, a także umiejętność utrzymania się przy piłce, które w sumie składają się na cechy idealnego cofniętego skrzydłowego. Dużą rolę w przemianie podopiecznego Conte odgrywa również fakt, że stał się on odpowiedzialny na boisku i coraz rzadziej możemy zaobserwować w jego poczynaniach niepotrzebne dryblingi i nonszalancję.

Marcos Alonso nie był pierwszym wyborem Conte, jeśli chodzi o wzmocnienia lewej strony obrony, a kibice The Blues mieli mieszane uczucia co do jego desperackiego przejścia z Fiorentiny w ostatni dzień okienka transferowego. Hiszpan zaczął swoją przygodę w Chelsea jako boczny obrońca w meczu z Leicester i na pewno nie mógł zaliczyć tego spotkania do udanych, ponieważ popełnił w nim kilka błędów w ustawieniu.

Zupełnie inaczej zaczęła wyglądać jego gra po zmianie systemu gry drużyny Conte. Alonso grywał już w Fiorentinie na pozycji bocznego pomocnika i pokazuje, że to właśnie tam czuje się najlepiej. Często wspiera Edena Hazarda w akcjach ofensywnych, a w razie problemów z powrotem do defensywy zawsze ma za sobą jeszcze trójkę defensorów. Nie jest tak dobrze przygotowany fizycznie jak Moses, ale wyszkolenie techniczne i zaangażowanie sprawiają, że jak na razie świetnie sobie radzi na pozycji lewego wahadła. Ważnym faktem jest również, że Hiszpan nie ma zbytnio konkurencji na tej pozycji, ponieważ ciężko znaleźć zawodnika, który przy obecnej kadrze mógłby go zastąpić.

Niedoceniani przed sezonem Alonso i Moses są niewątpliwie rewelacją początku sezonu. Dzięki swojemu naturalnemu ciągowi na bramkę stwarzają oni przewagę liczebną przy bramce rywala, a przy tym dobrze wywiązują się ze swoich zadań defensywnych. Znakomicie łączą funkcję bocznego obrońcy i skrzydłowego, czym zdobyli zaufanie i sympatię fanów The Blues.

 

By | 2016-11-24T14:06:15+00:00 Listopad 24th, 2016|Bez kategorii, Chelsea|0 komentarzy
Redakcyjny ekspert od FPL, a także fan Chelsea jak i całej Premier League. W wolnych chwilach wkładam kostium Kurta Zoumy i wycinam lokalnych snajperów na orliku.

Dodaj komentarz