Afery ciąg dalszy. Rooney zabrał na wesele członków sztabu kadry?

W ostatnich dniach Wayne Rooney i jego weselna przygoda były głównymi bohaterami angielskiej prasy. Dziś Telegraph ujawnił kolejne fakty i okazuje się, że cała sprawa może wyglądać jeszcze poważniej, niż zakładano.

FA wszczęła śledztwo w sprawie wybryku kapitana kadry, o którym pisaliśmy zresztą tutaj dwa dni temu. Główny bohater spotkał się już z przedstawicielami związku i wyraził swoje głębokie ubolewanie i skruchę spowodowaną całym zajściem. Jednocześnie Wazza ma się czuć niesprawiedliwie potraktowany, gdyż wychodzi na jaw, że podczas wesela odbywającego się w hotelu kadry, towarzyszyli mu członkowie sztabu zespołu. Dodatkowo około dziesięciu reprezentantów miało spędzić noc na zabawie w Londynie i wrócić dopiero przed piątą nad ranem. FA postanowiło ustanowić od tej pory zakaz opuszczania zgrupowań w godzinach wieczornych oraz przedyskutować zasady i zakazy panujące w drużynie z selekcjonerem Garethem Southgatem.

Dyrektor kadry Martin Glenn stwierdził, że zachowanie Rooneya „nie było w dobrym tonie” i obiecał szczegółowo dopilnować śledztwa. W tym samym czasie zaistniałą sytuację skomentował także Jose Mourinho, który delikatnie mówiąc, nie jest zbyt zadowolony. Co ciekawe, to nie występek Wazzy, a obecność członków kadry podczas imprezy najbardziej zezłościła The Special One. Sam Glenn zdementował tą informację, mówiąc że ogólne przyzwolenie na picie alkoholu przez zarówno zawodników, jak i pracowników kadry jest niedopuszczalne. Przyznał on jednak, że przyjrzy się całej sprawie i jeśli te pogłoski okażą się prawdziwe, to wyciągnie konsekwencje od wszystkich odpowiedzialnych za aferę, której jednak nie ma zamiaru niepotrzebnie rozdmuchiwać. Dla kierownika kadry najważniejszym problemem ma być fakt, że kapitan został sfotografowany w takim stanie, w stroju drużyny narodowej. Związek ma zamiar zaostrzyć przepisy i od tej pory opuszczanie terenu zgrupowania w angielskich barwach zostanie zabronione.

nintchdbpict000282774352

Co ciekawe, zaistniałe zajście skomentował także Jürgen Klopp, któremu w przeszłości podczas pracy w Mainz przydarzyła się podobna sytuacja. Niemiec powiedział, że wszystkie podziwiane przez dziennikarzy piłkarskie legendy piły na umór i paliły jak lokomotywa. Ponadto stwierdził, że nie wiadomo dokładnie jak potoczyła się sprawa i jest pewien, że wszystko zostało przedstawione w złym świetle dla będącego w trudnym momencie Rooney’a. Sam Klopp, jak opowiedział, został sfotografowany podczas imprezy, gdy prowadzona przez niego drużyna była ostatnia w tabeli. Menedżer przechodził wtedy ciężki okres i został wyciągnięty przez znajomych na przebieraną imprezę podczas przerwy świątecznej. Przygnębiony Niemiec wypił kilka drinków, będąc cały czas w masce świętego Mikołaja, ale kiedy przed wyjściem lokalu ją ściągnął, zrobiono mu niekorzystne zdjęcie. Następnego dnia stał się oczywiście obiektem drwin brukowców, które kwestionowały jego zaangażowanie i wyśmiewały „świętowanie” osiemnastego miejsca w Bundeslidze.

Jak Waszym zdaniem wygląda sytuacja? Klopp ma rację i Wayne znalazł się w nieodpowiednim miejscu, w nieodpowiednim czasie, czy może Wazza został słusznie zlinczowany przez rodzime media?

By | 2016-11-18T14:30:25+00:00 Listopad 18th, 2016|Bez kategorii, Manchester United, Slider|1 komentarz

About the Author:

Lokalne wcielenie Petera Croucha. Podatny na kontuzje niczym Daniel Sturridge postrach orlikowych bramkarzy. Wiecznie zaspany przez NBA i zajęty co weekend przez Premier League student, zapatrzony w Stevena Gerrarda, tego grubego Ronaldo, Kevina Garnetta, Allena Iversona i Joe Allena, przede wszystkim Joe Allena.

1 komenarz

  1. Jarek 24 listopada 2016 w 19:20 - Odpowiedz

    Super artykuł !!!

Zostaw komentarz