Poranny przegląd prasy (16.11.2016)

Na Anglików spadła po wczorajszym meczu ogromna fala krytyki. Sama gra może i nie była tragiczna. Ba, była nawet całkiem niezła,  jak na ostatnie mecze kadry. No ale jak się traci pewne zwycięstwo w ten sposób, to nie można oczekiwać niczego innego. Zaczynamy przegląd.

Nowa formacja Chelsea spisuje się wyśmienicie. Nie wszystkim ona jednak służy. Jednym z zawodników, którzy się tam nie odnajdują jest Oscar. Nic więc dziwnego, że Evening Standard pisze o możliwym odejściu Brazylijczyka już zimą. W styczniu do klubu ma wpłynąć oferta 25. mln funtów od Interu Mediolan.

Sytuacja Yayi Toure jak była, tak jest tragiczna. Pep Guardiola wciąż nie widzi dla niego miejsca w nowym zespole. Z radą popędził więc braciszek, Kolo. Był zawodnik m.in. Arsenalu czy Liverpoolu tłumaczył młodszemu bratu, że zmiana otoczenia dobrze mu zrobi. Media od razu podchwycił temat i już znalazły dla niego nowe miejsce, którym jest Marsylia.

Simon Mignolet zdecydował się na poważną deklarację. Nie akceptuje on roli zmiennika. Tylko właściwie, co on może z tym fantem zrobić?

Wenger ma sypnąć w styczniu groszem. The Sun, czy też The S*n informuje o zainteresowaniu pomocnikiem Romy – Paredesem.

Wczoraj pisaliśmy o zainteresowaniu Danielem Sturridge’m ze strony West Hamu czy Stoke. Dzisiaj do wyścigu dołącza rzekomo Tottenham. Tylko czy jakiś wyścig się w ogóle odbywa? Liverpool, mając na uwadze absencję Mane, raczej nie będzie skłonny od oddania napastnika w intensywnym okresie styczniowym. No ale wiadomo, oferta 30+ może to wszystko zmienić.

Wpłynąć na to może również to, czy Liverpool kupi kogoś w tym samym okienku. Mocno obserwowany jest ponoć Sardar Azmoun. Agent zawodnika informuje jednak, że o niczym nie wie.

Chelsea rozważa szybsze sprowadzenie z powrotem Nathana Ake. Zawodnik przebywa obecnie na wypożyczeniu w Bournemouth, jednak praktycznie w ogóle nie gra, co nie podoba się Antonio Conte.

Raphael Varane zadeklarował chęć spędzenia reszty swojej kariery w Madrycie. Manchester United, z którym Francuz był łączony, musi się więc obejść smakiem. Chociaż wiemy doskonale, gdzie można wsadzić 90% piłkarskich deklaracji.

John Terry nie gra już pierwszych skrzypiec w linii obrony The Blues. Stąd też pomysł Andre Villas-Boasa, aby ściągnąć go do swojego klubu Shanghai SIPG. Ja sobie jednak kompletnie nie wyobrażam Anglika w chińskiej lidze. Info z Daily Mirror.

By | 2016-11-16T10:36:21+00:00 Listopad 16th, 2016|PORANNY PRZEGLĄD PRASY|0 komentarzy

About the Author:

Zostaw komentarz