Panie Aguero, tam są drzwi

Oczywistym było, że przybycie Guardioli do Manchesteru City będzie się wiązało z licznymi zmianami i roszadami. Hiszpan znany jest bowiem z odważnych decyzji i silnego charakteru. Nikt jednak nie przypuszczał, że jego rewolucje posuną się aż do tego stopnia. Najnowsze plotki mówią bowiem o wątpliwej przyszłości Kuna Aguero na Etihad.

Na starcie musimy oczywiście podkreślić – są to tylko plotki i mogą one nie mieć absolutnie nic wspólnego z prawdą. Skoro się już jednak pojawiły, to czemu by nie rozpocząć dyskusji na ten temat? Tym bardziej, że ostatnie spotkanie Obywateli w Lidze Mistrzów dało ku temu solidne podstawy. Aguero, ku zaskoczeniu praktycznie każdego kibica, zasiadł na ławce rezerwowych. Na to ważne starcie z wielką Barceloną Argentyńczyk wszedł dopiero w 79. minucie, gdy było już po przysłowiowej herbacie. Pep tłumaczył to w prosty sposób, mówiąc, że była to decyzja czysto taktyczna, gdyż wolał mieć w składzie jednego pomocnika więcej, aby przeciwstawić się stylowi Barcy. Nie wszyscy to jednak kupili,doszukując się w tym innej przyczyny. Mieli, zresztą, do tego pełne prawo, gdyż ostatnio stosunki na linii menedżer-zawodnik nie wyglądały najlepiej.

Na ostatnim zgrupowaniu reprezentacyjnym Aguero wypowiedział się na temat Guardioli. Mówił ponoć, że powoli przyzwyczaja się do nowych wymagań Hiszpana, ale jednocześnie uważa, że boss jest zbyt wymagający pod każdym względem. Niby nic wielkiego, ale sam fakt, że zawodnik nie wypowiada się o swoim menedżerze w samych superlatywach (co ma miejsce w 99% przypadków) już powinien świadczyć o tym, że Argentyńczyk nie należy raczej do grona najbliższych przyjaciół Pepa. I tu właśnie dochodzimy do wątpliwej przyszłości w klubie zawodnika, który jeszcze nie tak dawno był tu sprowadzany z Atletico za 38 mln funtów.

Sprawa ta nabierze jeszcze więcej realizmu, gdy przypomnimy sobie poczynania The Citizens na rynku transferowym, zarówno te dokonane, jak i te przyszłe. W styczniu w klubie pojawi się nowy napastnik – Gabriel Jesus. Oczywiście, będzie to kolejny, po Iheanacho , młody zawodnik i oczywistym jest, że nie zabierze z marszu miejsca w składzie Aguero. Będzie jednak kolejną alternatywą, jeśli Guardiola znowu postanowi wdrożyć taktykę pomijającą najlepszego strzelca zespołu w składzie. Goręcej jednak będzie, gdy przypomnimy sobie o planie ściągnięcia na Etihad Aubameyanga z Borussi. Latem City ma wrócić do rozmów na jego temat i kto wie? Może to będzie naturalny zastępca Argentyńczyka?

Sam pomysł pozbycia się Sergio Aguero wydaje się być oczywiście na ten moment kompletną abstrakcją. Pamiętajmy jednak, że Guardiola usilnie stara się stworzyć swój własny Manchester City. Tak samo abstrakcyjne jeszcze do niedawna było odstawienie na boczny tor Yayi Toure czy Joe Harta, a przecież w kolejce czeka również Kompany, bez którego jeszcze rok temu nie wyobrażano sobie tego klubu. Nie można zatem wykluczać, że niedługo pod toporem znajdzie się również głowa tego utalentowanego napastnika. Wtedy już z pewnością mówilibyśmy o wielkiej rewolucji Pepa.

By | 2016-10-23T13:57:22+00:00 Październik 21st, 2016|Bez kategorii, Manchester City, Slider|1 komentarz

About the Author:

Wielbiciel filozofii „kick&rush”, cichy adorator Tony’ego Pulisa i miłośnik zimnych, deszczowych wieczorów w Stoke.

1 komenarz

  1. Krystian 22 października 2016 w 12:03 - Odpowiedz

    Mam nadzieję, że Pep nie pozbędzie sie Aguero. On dla City jest jak Griezmann dla Atletico. Po prostu gwiazda druzyny. Co do Gabriela Jesusa, ma ogromny potencjał. Tylko, że brak doswiadczenia może też o sobie znać 🙂 Wydaje mi się, że jeszcze cały świat usłyszy o młodym Brazylijczyku, ale czas czas czas i jeszcze raz czas, nie można od niego oczekiwać nie wiadomo czego w tym wieku 🙂

Zostaw komentarz