Powrót do przeszłości. Kto tym razem opuści Emirates?

Odpływ czołowych graczy z Arsenalu jeszcze kilka lat temu uznawano wręcz za codzienność. Po kilku latach odstąpienia od tej zasady, już niebawem ten proceder może wrócić niczym bumerang. Sanchez, Oezil, Bellerin – kto tym razem pozostawi stolice Anglii i opuści Emirates?

Kolejne letnie okno transferowe może na nowo zredukować ambicję kibiców Arsenalu. Zagrożenie w postaci utraty kolejnych czołowych zawodników ciągle wzrasta. Pierwszym z nim ma zostać Hector Bellerin, o którym marzą w Manchesterze City oraz Barcelonie. Co ciekawe – tej drugiej boczny obrońca jest wychowankiem. Do La Masii dołączył w wieku ośmiu lat. Momentalnie był uważany za jednego z najwybitniejszych talentów w swojej grupie wiekowej. Mijały lata, a on przechodził przez kolejne szczeble młodzieżowe w Katalonii. W jego głowie jednak narodziła się myśl, że nadszedł czas na zmiany. W wieku 16 lat jasno stwierdził, że pozostanie w Barcelonie będzie czystym nonsensem i trzeba podążyć własną, choć już drogą utartą przez innego Hiszpana – Ceska Fabregasa. Tak oto Bellerin znalazł się w Arsenalu.

Teraz, podobnie jak u wspomnianego pomocnika Chelsea, historia może się powtórzyć. To wszystko pokłosie ogromnego zainteresowania ze strony Barcelony, która chce za wszelką cenę dokooptować do zespołu następcę Daniego Alvesa. Dobrą sytuację wyjściową ma też City, gdzie asystentem jest Mikel Artera, ważna persona w karierze Bellerina. Hiszpan na mocy podpisanego rok temu kontraktu inkasuje obecnie 40 tysięcy funtów tygodniowo. Arsenal ma w planach wyjść z propozycją podwyżki, jako, że Bellerin po świetnym poprzednim sezonie stał się jednym z najbardziej pożądanych prawych obrońców na świecie.

– Hectorowi pozostały jeszcze trzy lata do zakończenia umowy. Postaramy się oczywiście ją przedłużyć. Według mnie jego długoterminowa przyszłość jest właśnie w tym klubie – stwierdził dla Telegraph Wenger.

Pójście drogą wytyczoną przez Fabregasa może być w tym przypadku nieco bardziej zawiłe. To wszystko z powodu poprawiającej się znacznie sytuacji finansowej Kanonierów, co pozwala im na konkurowanie w pewnym stopniu i w odpowiednich proporcjach choćby z Manchesterem City. Poza tym podobno sam Bellerin na razie nie naciska na transfer, tak jak było to w przypadku Fabregasa.

Na innym biegunie umiejscowione są nowe kontrakty Alexisa Sancheza i Mesuta Oezila, którzy także latem mogą opuścić Emirates. Kością niezgody mogą być oczywiście pieniądze. Obaj zawodnicy zgodzą się podpisać nowe umowy wyłącznie wtedy, kiedy zostanie im zaproponowana tygodniówka w wysokości 250 tysięcy funtów. Kanonierzy już od jakiegoś czasu dyskutowali z oboma graczami na temat nowej umowy i wówczas rozmowy utknęły w martwym punkcie przy propozycji o 70 tysięcy funtów mniejszej. Sanchez oraz Oezil obecnie posiadają tygodniówki na poziomie odpowiednio 140 i 130 tysięcy funtów. Nowe warunki umowy spowodowałyby, że w ciągu pięciu lat wydatki Arsenalu na dwie wspomniane pensje zwiększyłyby się aż o 36 milionów funtów.

Agenci piłkarzy doskonale potrafią liczyć pieniądze swoich klientów i spadek wartości funta jest tutaj największym czynnikiem wywindowania horrendalnych oczekiwań kontraktowych. Podobne kwoty w Premier League uzyskują wyłącznie tacy gracze jak Pogba, Rooney, Aguero czy ostatnio odstawiony na boczny tor Yaya Toure.

By | 2016-11-12T22:49:40+00:00 Październik 14th, 2016|Arsenal|0 komentarzy

About the Author:

Wielbiciel Mourinho, sympatyk Chelsea, maniak filmowy. Kolejność przypadkowa.

Zostaw komentarz