Poranny przegląd prasy (28.09.2016)

Cała Anglia żyje aferą Big Sama, która ma zakończyć kariery jeszcze kilku poważnych osób z Premier League. Prowokację dziennikarską można oceniać różnie. Efekt jest taki, że jak powiedział Alan Shearer angielska federacja stała się pośmiewiskiem. Anglicy mają to do siebie, że poczekają aż sprawa ucichnie i wezmą się ostro do pracy.

Gareth Southgate ma poprowadzić kadrę w kolejnych meczach. Jak długo? Tu prasa nie jest zgodna, bowiem nie ma jakiegoś murowanego kandydata. Big Sam był solidnym managerem, ale czy mógł wprowadzić Anglików na sam szczyt? Śmiem twierdzić, że nie. Z trenerem młodzieżówki też jest dosyć zabawna sytuacja. Mirror pisze, że miał zastąpić Hodgsona, ale… odmówił złożenia aplikacji. W ogóle nie był zbyt chętny do bycia „strażakiem”. Ciężko to wyjaśnić, ale to fakt.

Eddie Howe, Steve Bruce to dwaj najpoważniejsi kandydaci do poprowadzenia Synów Albionu w dalszej części eliminacji.

Spurs odzyskali w Moskwie, to co stracili na Wembley. 1-0 wskazuje, że był to zacięty mecz. Nie był! Tottenham wygrał zupełnie zasłużenie kontrolując mecz powiedzmy przez 75 min. Brakowało trochę skuteczności. Sam Son mógł strzelić co najmniej jedną bramkę więcej. Alli i Eriksen świetnie grali w środku pola.

Leicester też wygrało 1-0, w pierwszej połowie zagrali świetnie, ale w drugiej niestety już gorzej. Oczywiście zwycięzców się nie sądzi, ale momentami Lisy były spychane do rozpaczliwej obrony. Tego dnia mieli furę szczęścia. Tak czy inaczej do awansu potrzebują czterech punktów.

Teraz trochę o kontuzjach. De Bruyne na pewno jest wyłączony z gry na trzy tygodnie. Według TalkSport Guardiola może mu dorzucić jeszcze dwa, aby nie powtórzył się błąd z Kompanym. Januzaj z Sunderlandu wypadł na sześć tygodni.

Co do wczorajszych meczów Championship to w barwach QPR zagrali od pierwszych minut Wszołek i Borysiuk. Wszołek przeprowadził akcję, która dała Rangersom wyrównanie. Kibice QPR wściekli, ale nasi zbierają bardzo dobre recenzje. Bartosz Białkowski znowu zagrał na zero z tyłu i według dziennikarzy jest (uwaga) najlepszym bramkarzem Championship. Villa, która miała zdominować ligę jest na 17. miejscu. Dzisiaj mecz Newcastle z Norwich. I jeszcze informacja wczorajszego dnia – Lord strzelił bramkę dla Forest i dał jeden punkt w starciu z Fulham.

Obrońca Burnley Michael Keane powiedział Guardianowi, że jest zadowolony z gry w drużynie beniaminka i niespecjalnie zależy mu na zmianie klubu. Jeżeli pojawi się oferta to jego przyszłość będzie tak naprawdę w rękach klubu. Burnley nie jest potentatem i może pojawić się chętny, który zaproponuje kwotę nie do odrzucenia.

Sunderland Echo pisze, że David Moyes ma pełne wsparcie właścicieli i prezesa, i może spokojnie pracować. Start koszmarny, ale czym ten sezon różni się od poprzednich?

Wayne Rooney i Henrikh Mkhitaryan dostaną szansę walki o pierwszy skład i wyjdą w czwartek w podstawowym składzie w meczu z Zorią.

Z kolei kontuzjowany przez ostatnie tygodnie Phil Jones może już w przyszłym tygodniu rozpocząć treningi z drużyną Mourinho.

Mirror pisze o ultimatum, jakie dostał Bilic. Tymczasem manager The Hammers zabrał w poniedziałek całą drużynę na kolację, aby pogadać o tym, jak poprawić wyniki.

Daily Echo pisze, że Jose Jose Fonte, który był latem łączony z klubem z Old Trafford dostanie wkrótce ofertę nowego kontaktu.

Ciekawy wywiad z byłym graczem tych świetnych The Gunners w Daily Express. Gilberto Silva prosi kibiców, aby przemyśleli swoje zachowanie, kiedy wzywają do zwolnienia Wengera. Czym to argumentuje? Otóż Brazylijczyk twierdzi, że zmiana strategii, którą stworzył Wenger może zakończyć się tym, czym dla United okazało się odejście Sir Alexa. Można z tym polemizować.

By | 2016-09-28T10:12:54+00:00 Wrzesień 28th, 2016|PORANNY PRZEGLĄD PRASY|0 komentarzy

About the Author:

Zostaw komentarz