Pierwsze tarapaty Mourinho

Trzy porażki w ciągu jednego tygodnia. Czy Jose Mourinho zaczyna się powoli walić grunt pod nogami?

Za nami zaledwie pięć kolejek Premier League, a Jose Mourinho dopadły już pierwsze tarapaty. Sześć oczek straty na tym etapie rozgrywek do najgroźniejszego rywala o ligowy prym budzi pewien niepokój. Jednak większy niepokój może sprawiać styl gry (zdawało się) autorskiej drużyny Portugalczyka. I wcale nie mowa tutaj o pięknie futbolu prezentowanego przez drużynę The Special One, bo jego ekipach nigdy o to nie chodziło, lecz o dyscyplinie w grze bez piłki. Obecna defensywa przypomina bardziej tę z Chelsea w sezonie 2015/2016, aniżeli tę z mistrzowskiej kampanii rok wcześniej.

W czym dokładnie leży problem?

Dla mnie on będzie numerem 9 lub 10, ale nigdy 6 lub 8 – tak pozycję Rooneya liczbowo przedstawiał przed sezonem Portugalczyk. Tymczasem od początku sezonu Anglik zdaję się blednąc w oczach. Z każdym kolejnym spotkaniem wydajność wychowanka Evertonu spada i Mourinho dość szybko powinien się zastanowić nad odsunięciem go od składu, tym bardziej, że na ławce wciąż czekają tacy zawodnicy jak Juan Mata czy Henrich Mychitarian. Istnieje również rozwiązanie z Paulem Pogbą, którego śmiało można przesunąć na tę pozycję.

Portugalczyk musi także spojrzeć bacznie na swoją środkową strefę boiska, gdzie wciąż katuje dwójką Fellaini – Pogba. Mi, jako kibicowi Chelsea, przypomina to sezon 2013/2014 na Stamford Bridge, kiedy to Portugalczyk przez pół sezonu wystawiał w tej strefie Ramiresa i Lamparda. Obaj nijak do siebie nie pasowali, ale notabene wówczas nie było innego rozwiązania. Teraz jest i w tym należy upatrywać nadziei. Na zmiany nie należy długo czekać. Mourinho zapewne doskonale wie o brakach Pogby w defensywie, który ani w Juventusie ani w reprezentacji Francji nigdy nie grał na pozycji cofniętego rozgrywającego. Głównie dlatego, że nie miał ku temu warunków. Jego apatyczność w defensywie nie pozwala na taką grę bez odpowiedniego zabezpieczenia w postaci dodatkowego defensywnego pomocnika.

W związku z tym nasuwają się tutaj dwa rozwiązania – odejście od Mourinhowskiego 4-2-3-1 i przejście na 4-3-3, co zabrałoby pozycję Rooneyowi, a dodało dodatkowe miejsce w środkowej strefie boiska dla Schneiderlina czy Herrery. I druga opcja – przesunięcie Pogby na pozycję numer 10… co także zabierze miejsce Rooneyowi w podstawowym składzie.

Portugalczyk ma także problem na skrzydle. The Special One spróbował już niemal każdego wariantu. Grywał Mata, Lingard, Mychitarian, Martial oraz Rashford, z czego najczęściej ten pierwszy i czwarty, lecz jak dotąd żadna para nie zrobiła na tyle dobrego wrażenia, aby pozostać w jedenastce na stale. Pierwsze trzy kolejki należały do Martiala oraz Maty, ale przed derbami Mourinho spróbował zupełnie czego innego i postawił na powracającego po kontuzji Lingarda i Mychitariana. Przypomnijmy, że w Chelsea skrzydłowi posiadali sporo zadań defensywnych, głównie Willian, który musiał zabezpieczać tyły przed irracjonalnie grającym w defensywie Ivanoviciem. Czy kogoś takiego Mourinho znajdzie także w Manchesterze?

Oczywiście to nie wszystkie problemy United. Mourinho dość szybko zaczął krytykować publicznie swoich graczy, między innymi Luke’a Shawa, którego zganił za mecz z Watford. To na pewno nie pomaga zespołowi, tym bardziej, jeśli przypomnimy sobie jak to podziałało w poprzednim miejscu pracy Portugalczyka.

Konkludując: kolejne tygodnie będą prawdziwym sprawdzianem dla Mourinho. Podobnie miał w pierwszym sezonie w Chelsea podczas drugiej kadencji, kiedy to po spotkaniu z Sunderlandem w Capital One Cup całkowicie zmienił obraz swojego zespołu, ustawiając go nieco bardziej pod kątem defensywnym. Tam wówczas były momenty, które pozwalały spojrzeć na zespół jako na autorski projekt Portugalczyka. Nie widzieliśmy tego dużo, ale takie były podwaliny pod sławny drugi sezon, który przyniósł należyte rezultaty. Być może czeka nas powtórka z rozrywki? Tylko sęk w tym, że w tamtej drużynie z Londynu brakowało napastnika, bocznego obrońcy oraz środkowego napastnika. Tej w United zdaję się kadrowo nie brakować niczego.

By | 2016-11-12T22:50:11+00:00 Wrzesień 20th, 2016|Manchester United, Slider|1 komentarz

O autorze:

Wielbiciel Mourinho, sympatyk Chelsea, maniak filmowy. Kolejność przypadkowa.

1 komenarz

  1. Adi 20 września 2016 w 15:28- Odpowiedz

    Bez przesady, na pewno nie wali mu się grunt pod nogami. United stracił niby już 6 oczek, ale z drugiej strony ten sezon jest sprzątaniem niesamowitego bałaganu po poprzednikach i TOP4 to odpowiedni cel na te rozgrywki. Przede wszystkim trzeba zbudować zespół od nowa mentalnie, przez te 3 lata wykastrowano ich z jaj i woli wygrywania.

    Styl gry nie powala, bo do tej pory najważniejsi gracze są bez formy (Rooney, Martial), nie nadają sie do roli, jaką im Mou przydzielił (Blind) i ci w lepszej formie siedzą na ławce (Herrera, Schneiderlin). Mamy wrzesień, dajmy jeszcze z 2-3 tygodnie na zazębienie się tego wszystkiego.

    Osobny akapit trzeba poświęcić Pogbie – ten człowiek nie może grać na pozycji 8, bo najzwyczajniej w świecie nie potrafi brać na siebie ciężaru gry. Nigdy nie był liderem i nigdy nim nie zostanie. W Juventusie miał zawsze za plecami Marchisio i Vidala, czy później nawet Khedire i dlatego wyglądało to tak fajnie. Euro pod tym względem obnażyło wszelkie jego słabości.

    Podsumowując – przede wszystkim potrzebne jest teraz zwycięstwo, które podbuduje morale i piłkarze w formie, bo bez tego Mourinho będzie bardzo ciężko w tym sezonie. 🙂

Dodaj komentarz