Fantasy: Co wiemy po pierwszej kolejce Champions League

We wtorek i środę mogliśmy się pasjonować pierwszą kolejką Champions League. Angielskie drużyny spisały się w kratkę, od przebojowych zwycięstw City i Leicester, po wywalczony remis Arsenalu, aż do pechowej porażki Tottenhamu. Na początku wróćmy jednak do czwartej kolejki Premier League.

Szczerze mówiąc, była fatalna niczym defensywa Legii w spotkaniu z Borussią. Moja pomoc zdobyła w sumie 5 punktów, i to tylko dlatego, że miałem na kapitanie Hazarda. Nigdy chyba mi się tak nie zdarzyło, żeby sześciu zawodników zdobyło po jednym punkcie. W sumie zdobyłem 34 oczka, z czego 19 zdobyła trójka napastników. Jakby to powiedział Kuba Rzeźniczak: “słabo”. W zeszłym roku też po tym gdy wziąłem “dzikusa”, kolejne kolejki okazały się najgorszym okresem w sezonie. Mam nadzieję, że tym razem tylko czwarta kolejka będzie wypadkiem przy pracy, ponieważ w najbliższej rundzie większość moich zawodników gra z niżej notowanymi rywalami, do tego aż 8 gra u siebie. To musi się udać, zresztą zobaczcie sami.

squa

Przejdźmy jednak do meritum. Tak jak napisałem w leadzie, drużyny z Premier League w pierwszej kolejce UCL spisały się w kratkę. Na pierwszy plan wezmę ekipę City, a właściwie niskiego Argentyńczyka z Manchesteru. Aguero, bo o niego oczywiście chodzi, w przełożonym z powodu ulewy z wtorku na środę spotkaniu z Gladbach ustrzelił hat-tricka. Gdy Kun wróci do gry po zawieszeniu zapewne 74,2% menedżerów będzie miało olbrzymi ból głowy. Sam nie wiem co zrobię, bo by kupić Argentyńczyka będę musiał pozbyć się duetu Lukaku-Costa, który w ostatniej kolejce strzelił w sumie 5 goli.

W swoim debiucie w Champions League nie zawiódł Mistrz Anglii. Leicester pewnie pokonał Club Brugge, a dwie bramki zdobył Ryiad Mahrez. Strzelanie rozpoczął już w 5. minucie Mark Albrighton, który zdobył pierwszą bramkę w historii występów Leicester w Lidze Mistrzów. Później swój koncert zaczął Algierczyk. Najpierw strzelił przepiękną bramkę z rzutu wolnego, a następnie wykorzystał jedenastkę, pieczętując wygraną swojej drużyny.

Cenne punkty zdobył Arsenal, który zremisował na Parc des Princes z drużyną PSG. Kolejną bramkę w tym sezonie strzelił Sanchez, który powoli staje się poważnym kandydatem do FPL. Odstrasza tylko te 11 milionów, które trzeba za niego zapłacić. Z zawodników za mniej więcej taką cenę, wyżej cenie umiejętności Hazarda i Ibry. Wracając do meczu, koszmarne błędy popełniała defensywa Kanonierów, lecz świetnie spisywał się David Ospina, który zapewne będzie dostawał szansę na grę w UCL.

Po sześciu latach do Ligi Mistrzów wrócił Tottenham. Drużyna z północnego Londynu nie zaliczy jednak tego powrotu do udanych. Pomimo dominacji ulegli oni na Wembley drużynie Monaco 1:2, a jedyną bramkę dla Spurs zdobył Toby Alderweireld. Belg strzelił swoja pierwszą i zapewne nieostatnią bramkę w sezonie, lecz tak jak w przypadku Alexisa, trochę odstrasza mnie cena. 6,5 miliona za obrońcę to dla mnie ewidentnie za dużo. Asystę przy bramce zaliczył Lamela, na którego liczę w najbliższej kolejce Fantasy.

Na koniec jeszcze informacja od Huberta:

Naprawdę ciężko wytypować kogoś na kapitana na tę kolejkę. Raczej odpuściłbym zawodników Chelsea i Arsenalu, nie wiadomo jak z Manchesterem United, który gra dopiero dzisiaj. (Tekst powstawał przed blamażem Czerwonych Diabłów w Holandii) Skupiłbym się za to na City i Tottenhamie. Pierwsi grają z Bournemouth na Etihad, drudzy z tragicznymi na początku sezonu Czarnymi Kotami. Oba zespoły są po meczach Ligi Mistrzów, więc jest to dodatkowa trudność z typowaniem. Najbliżej mi do postawienia na Sterlinga lub Sona, ale ogólnie polecam postawić na któregoś z Obywateli lub Kogutów. Ostateczny typ? Zerknijcie do zakładki “Fantasy”!

FANTASY PREMIER LEAGUE

Powodzenia w piątej kolejce, a my zapraszamy jeszcze do naszego konkursu, który odbywa się przed startem piątej kolejki na Facebookowym fanpage’u Angielskie Espresso.

By | 2016-11-12T22:50:19+00:00 Wrzesień 16th, 2016|Bez kategorii, FANTASY|0 komentarzy
Redakcyjny ekspert od FPL, a także fan Chelsea jak i całej Premier League. W wolnych chwilach wkładam kostium Kurta Zoumy i wycinam lokalnych snajperów na orliku.

Dodaj komentarz