I like Mondays: 4. kolejka oczami Angoli

I like Monday jest zbiorem opinii i szydery moich kumpli z pracy. Graham jest kibicem Tottenhamu, James z kolei kibicuje United, Rob to Liverpool, Aymen to Kanonier, a nowy człowiek w ekipie – Dan jest fanem klubu ze Stamford Bridge. W poniedziałek pracuje się tylko pozornie. Kiedyś doszliśmy do wniosku, że jest to Football Day i zaczynamy regularnie o 6:00. Telefon może poczekać, maile również.

Dan, kibic Chelsea – Nie mieliśmy tego dnia szczęścia, ale też niewiele mu pomogliśmy. Sędzia zrobił swoje i spieprzył ten mecz. Oczywiście faul na Cahillu był ewidentny, nie ma co do tego żadnej dyskusji. Jednak tak doświadczony obrońca nie może robić takich fuckupów. Przecież uczą tego nawet dzieciaki w Lower School. Masz piłkę, jesteś ostatnim obrońcą, to nie masz prawa się bawić. Szkoda gadać. Jak tylko wróci Luiz, to Cahill będzie grywał w pucharach. Po takim zagraniu nie dziwią informacje w prasie o potrzebie ściągnięcia kolejnego obrońcy. Diego Costa był wczoraj świetny, tak samo, jak wasz bramkarz, Fabiański. W ostatnich 30 minutach ukradł nam dwa punkty. Żeby być szczerym to facet zagrał rewelacyjny mecz.

Uważasz, że Costa powinien wylecieć po tym starciu gdzie się wyłożył?

Każdy się pastwi nad Costą i chce, żeby wyleciał. Zupełnie przysłania nam to obraz meczu, gdzie sędzia w pierwszej połowie powinien rozdać co najmniej trzy dodatkowe kartki gospodarzom. Tylko z powodu reputacji Diego, każdy faul powinien kończyć się kartką? Każda sporna sytuacja powinna być gwizdana na jego niekorzyść? Oczywiście wykładać się nie powinien, ale sędzia tego dnia mylił się strasznie i w obie strony. Ludzie mają pretensje o łagodne traktowanie. Nikt jednak nie widzi, że cały czas jest prowokowany.

Jak ogólnie oceniasz Chelsea pod wodzą Conte?

Bardzo pozytywnie. Grają z pasją, pomysłem i wykorzystują potencjał w ofensywie. Diego miał odejść, ale dostał szansę i gra świetnie. Brakuje jeszcze rozegrania od tyłu, ale właśnie po to przyszedł Luiz. Hazard wraca na swój poziom i widać, że zawodnicy stanowią drużynę. Jedynie co średnio mi się podoba, to obecność Matica obok Kante. Wrzuciłbym tam Fabregasa, bo czasami potrzebne jest takie podanie, jak to z Watfordem, które robi różnicę. Matic tego nie potrafi.

***

James, kibic Manchesteru United – Szczęśliwy nie jestem, bo nie mam k*rwa powodu. Porażka w derbach to nigdy nie jest nic przyjemnego. Szczególnie na własnym boisku. Guardiola pokazał, że jest świetnym menedżerem mimo, że wielu kibiców, głównie naszych, kwestionuje jego umiejętności. Facet nie miał Aguero i wyszedł ze świetną strategią i dał zawodnikom swobodę. Na dobrą sprawę drużyna Mourinho nie istniała przez 40 minut pierwszej połowy. Później dzięki Bravo, a nie dzięki swojej grze wróciliśmy do meczu. Śmieszą mnie argumenty, że to dopiero początek Mourinho na Old Trafford. Guardiola nie pracuje przecież w City piąty sezon. Pokonał Mourinho i pokazał, że jest fachowcem. Blind, Jasse, ten gość z Borussii to w tym meczu jedna wielka porażka. Nawet Zlatan grał słabo.

Co sądzisz o tych dwóch sytuacjach? Powinny być karne?

Przy ręce Argentyńczyka nie. Przecież dostał strzał w rękę z może trzech jardów. Co do interwencji Bravo to agresja wskazywała na to, że sędzia mógł podjąć decyzję o 11-tce. Karny nie został podyktowany i przegraliśmy mecz zupełnie zasłużenie. Nie ma co szukać wymówek. Jose też musi się nauczyć tego, że my jesteśmy Manchester United. Porażka to porażka i trzeba ją przyjąć z godnością.

***

Rob, kibic Liverpoolu – Byłem, widziałem, miałem ci wysłać zdjęcie, ale roztrzaskałem telefon na schodach z wrażenia. Jak zobaczyłem brak Coutinho myślałem, że będzie ciężko. Pomyliłem się i dobrze. Leicester tego dnia zostało stłamszone, złapane i gnębione atakami. Duży test w piątek na Stamford Bridge. Ten pressing wygląda naprawdę dobrze. Brakuje nam dobrej serii. Rozumiecie o czym mówię? Wygrywasz trzeci, czwarty, piąty mecz z rzędu i stajesz się silniejszy. Gramy dobrze, ale np. z Tottenhamem powinniśmy wygrać na spokojnie. Drugi sezon Kloppa musi być lepszy, a sam Niemiec weźmie za niego odpowiedzialność. Jako kibic Liverpoolu trudno mi wyznaczyć jakiś cel. Po sezonie, gdzie Leicester typowane do walki o utrzymanie wygrywa ligę człowiek nie wie, czego oczekiwać. Top 4 to cel co najmniej sześciu drużyn i dla każdego klubu musi to być punkt odniesienia do oceny sezonu. Klopp poświęcił lato na pozbywanie się niepotrzebnych, czy może bardziej niepasujących graczy i zrobił świetny interes. Transfery się bilansują. Czekam na efekty.

***

Graham, kibic Tottenhamu – Klasycznie zlaliśmy Stoke i nie wierzę, że po tych transferach nie myślą o zwolnieniu Hughesa. Zagraliśmy bezbłędnie. Poche to kawał menedżera. Byliśmy drużyną, która wysłała na Euro najwięcej graczy. Podobnie było podczas tej przerwy. Wracamy po przerwie i demolujemy rywali. Nie wiem, jak udało się Poche doprowadzić zawodników do takiej świeżości i formy, ale widać, że to fachowiec. Mamy osiem punktów, jesteśmy wysoko w tabeli. Zaczęliśmy sezon dużo lepiej niż rok temu i wypada się tylko cieszyć. Musimy też lepiej skończyć. Bilety na Champions League wyprzedane. To też pokazuje nasz potencjał. Argentyńczyk rotuje składem i wygląda to na tyle dobrze, że nie widać różnicy między rezerwowym a graczem z podstawowego składu.

***
Aymen, kibic Arsenalu – Te trzy punkty to, jak prezent. Oddaliśmy dwa, dokładnie dwa strzały w światło bramki. Karny z tych “soft” i gdyby podyktowano takiego przeciwko nam, to byłbym wściekły. Kopanie od lewej do prawej, od prawej do lewej i nie będę doszukiwał się pozytywów, których nie widzieliśmy gołym okiem. Kiedy Wenger mówił, że dokładnie przegląda rynek transferowy, że chce mieć pewność iż zawodnik, który do nas trafi jest odpowiedni, to pomyślałem sobie – ok niech więc tak będzie. Tymczasem za 18, czy 20 mln sprowadzamy Pereza, który moim zdaniem zagrał beznadziejnie. Patrząc na niego zastanawiałem się, w czym jest lepszy od Sanogo. Nie potrafię ani zrozumieć, ani wytłumaczyć kolejnego przespanego okienka. Wydaliśmy takie pieniądze zamiast dołożyć kolejne 20 mln i kupić napastnika, który grał już w Champions League, który strzela regularnie bramki np. Lacazette. Coś w tym klubie musi się stać. Potrzeba jest terapia szokowa, sezon bez Champions League, wypadnięcie poza top 10. Tak naprawdę Wenger nie powiedział nawet o celach na ten sezon. Pieprzenie, że chcemy zaprezentować się jak najlepiej powinno być wypowiadane przez menedżerów Palace, Stoke czy West Bromu, a nie jednego z najbogatszych klubów na świecie. Mogliśmy mieć Zlatana, oczywiście teoretycznie. Mamy Pereza. Chelsea ma Kante. Nie chcieli do nas przyjść ani Mahrez, ani Vardy. Ludzie widzą, że ta drużyna jest coraz słabsza i za wiele się z nią nie wygra.

By | 2016-11-12T22:50:23+00:00 Wrzesień 12th, 2016|I LIKE MONDAYS, Slider|0 komentarzy

O autorze:

Kawa i angielska piłka. Tak zaczynam każdy dzień na Wyspach.

Dodaj komentarz