Stańdo O’clock: City zrównało Bukareszt z ziemią

Piękna była żywa oprawa kibiców z Bukaresztu, ale piłkarze Manchesteru City zrównali stolicę Rumunii z ziemią. Chociaż i tak byli… dość litościwi. Ten wynik to najniższy wymiar kary, wyrok ze snów każdego adwokata na świecie, puszczenie oczka przez prokuratora, a przecież rumuński kryminał w obronie zasługiwał na coś więcej, niż skromna “piątka”.

To nie był typowy mecz angielskiej drużyny w europejskich pucharach, ale po dwóch niewykorzystanych rzutach karnych Sergio Aguero zapachniało – tak często serwowaną w ostatnich latach – Kompromitacją po angielsku w sosie ligomistrzowym. Piłkarze Pepa Guardioli zrobili jednak z decydującej rundy eliminacji do Champions League zwykłą formalność. Nie było zwrotów akcji, chwili niepewności czy momentu zawahania. Była dominacja, która otworzyła Obywatelom drzwi do Ligi Mistrzów i zatrzasnęła je za sobą. Na rewanż szkoda prądu.

Steaua przekonała się brutalnie, że The Citizens to nie Legia Warszawa sprzed dwóch lat. To nawet nie Łudogorec czy Astra Giurgiu, a przecież klub Gigiego Becaliego musiał uznać wyższość obu tych drużyn na płaszczyźnie krajowej i europejskiej w tamtym sezonie. Można się oszukiwać, że gdyby Adrian Popa posiadał choćby ćwierć piłkarskiego IQ Bogdana Stanciu, to w pierwszej połowie mogło się wszystko ułożyć inaczej. Nie ułożyłoby się. Można się natomiast zastanawiać, co w tak słabej drużynie robi tak dobry piłkarz, jak kapitan Ros-Albastriich?

Wyróżnić można też bramkarza gospodarzy – Florian Nita był niczym blokujący nieuchronną katastrofę własnym ciałem Rejtan, ale w parze ze Stanciu niewiele mógł zdziałać. Mecz dwóch poważnych piłkarzy z całą jedenastką kończy się właśnie tak, jak na Stadionie Narodowym w stolicy Rumunii. Najlepiej o przebiegu tego meczu niech świadczy fakt, że Sergio Aguero – który przecież skompletował w tym meczu hat-tricka – może być ze swojej postawy niezadowolony. Dwa niewykorzystane rzuty karne i trzy zmarnowane stuprocentowe sytuacje to zdecydowanie powyżej limitu marnotrastwa, jakim raczy nas na co dzień Argentyńczyk. Mógł w końcówce walczyć o potrójnego hat-tricka, ale przecież swoje zmarnowali też de Bruyne (m.in. skandaliczne zachowanie w szóstej minucie, kiedy nie podał wychodzącemu na czystą pozycję Silvie), Nolito, David Silva czy Raheem Sterling.

Przy tym ostatnim warto się na chwilę zatrzymać, bo Pep Guardiola latem wskrzesił go jak Jezus Łazarza. Sterling nie tylko przypomina samego siebie sprzed kilkunastu miesięcy – można zaryzykować stwierdzenie, że jest nawet lepszy. Chociaż nadal brakuje mu skuteczności, to wszystko na koncie asyst się zgadza. W dodatku świetny pressing, który poprzedził decydujące przy otwierającej bramce Silvy podanie, wywalczony rzut karny… “Jedenastki” wywalczyli w tym meczu zdecydowanie najlepsi Obywatele w tym sezonie – faulowany w polu karnym był także Aleksandar Kolarov. O ile po inauguracji Premier League Guardiola mówił, że dawno nie widział takiego występu środkowego obrońcy, tak teraz może zaktualizować swoją bazę danych dotyczącą lewych defensorów. Co jeszcze można wyciągnąć z tego spotkania? Po pierwsze wiemy, dlaczego były trener Barcelony i Bayernu szuka bramkarza – gra nogami Caballero szwankuje. Po drugie, znana z meczu z Sunderlandem formacja 3-2-4-1, z bocznymi obrońcami w roli środkowych pomocników przy ataku pozycyjnym, dzisiaj nie była często wykorzystywana. Może dlatego, że wrócił Otamendi, który rozgrywał piłkę razem ze Stonesem?

Może to banalnie zabrzmi w kontekście meczu Manchesterem City ze Steauą, ale kluczem do przekonującego zwycięstwa gości była zdecydowana ofensywa, na którą postawił hiszpański szkoleniowiec. Bez asekuracyjnej gry z dwójką defensywnych pomocników, “bo Bukareszt to trudny teren”. Żadnego hamowania po kolejnych zdobytych bramkach, “bo trzeba szanować dobry wynik”. Guardiola potwierdził to, co powinno być oczywiste – na wyjeździe w dwumeczach powinno się przede wszystkim atakować, bo bramki zdobyte na obcym terenie często bywają tymi na wagę złota. Chociaż o tym w tej rywalizacji się już nie przekonamy.

By | 2016-12-15T12:51:16+00:00 Sierpień 16th, 2016|Manchester City|0 komentarzy

About the Author:

Zostaw komentarz