Kartka z kalendarza – Ronaldo w United

13 lat temu Sir Alex Ferguson dokonał transferu, który okazał się być złotym interesem. To właśnie 12 sierpnia 2003 roku Cristiano Ronaldo podpisał kontrakt z Manchesterem United, z powodzeniem podbijając Premier League przez kolejne sześć lat.

Cała historia zaczęła się kilka dni wcześniej, dokładnie 7 sierpnia. Czerwone Diabły w przedsezonowym tournee zmierzyły się ze Sportingiem Lizbona. Portugalczycy wygrali 3:1, a prawdziwą furorę zrobił 18-letni wówczas Ronaldo. Choć nie zdobył gola, jego akcje ze skrzydła siały popłoch wśród doświadczonej przecież defensywy United. Zrobił takie wrażenie na Sir Alexie, że ten ściągnął go zaledwie kilka dni później za 12,2 milionów funtów, co na owe czasy było kwotą sporą, jak na tak młodego zawodnika. Ferguson dobrze wiedział, jaki talent mu się trafił pod skrzydła. Mimo że Ronaldo na początku irytował bezsensownymi zwodami i sztuczkami, grał na pokaz, to legendarny trener był cierpliwy i czekał na wybuch produktywności Portugalczyka.

Jak zmotywować młodego człowieka, by coś zrobił? Po prostu się z nim założyć. Przed sezonem Ronaldo i Ferguson doszli do porozumienia, że gdy piłkarz strzeli 10 bramek, dostanie od trenera 100 funtów. Jeśli nie – odda mu tę samą kwotę. Oczywiście suma była tutaj tylko symboliczna, liczył się natomiast sam fakt zakładu. To poskutkowało – Cristiano zaczął grać lepiej i więcej strzelać, miał w głowie dodatkowego kopa. Do wygrania zabrakło mu zaledwie jednej bramki, ale i tak strzelił tyle samo goli co w poprzednich dwóch sezonach łącznie. „Wygrałem, chociaż Cris upierał się, że rzut karny w finałowym meczu Pucharu Anglii też się powinien liczyć. Niestety – w grę wchodzą tylko ligowe mecze”- tak zakład skomentował Ferguson.

Sir Alex, widząc swój mały sukces, znowu założył się z Ronaldo, tym razem podwyższając stawkę – 15 goli i 400 funtów. To właśnie sezon 2006-2007 okazał się być prawdziwym początkiem jego wielkiej kariery. Z niedojrzałego chłopaka stał się piłkarzem na schwał i kimś, od kogo zaczyna się ustalanie składu. 17 bramek i tyle samo asyst znacząco pomogło United w wygraniu ligi.

The Sun przed sezonem 2007/2008 napisało zaskakujący news, że tym razem Ronaldo i Ferguson założyli się o 20 goli i… zgolenie głowy. Oczywiście ile w tym prawdy, każdy się domyśla, dodam tylko że CR7 strzelił w tym sezonie 31 goli. Jak na dwudziestotrzylatka, genialny wynik.

Czerwonym Diabłom udało się zatrzymać Portugalczyka w swoich szeregach tylko do 2009 roku. Zarobili na jego sprzedaży 80 milionów funtów, a siedem lat temu ta kwota robiła ogromne wrażenie. Łatwo na tym przykładzie dostrzec geniusz Sir Alexa. Nie chodzi o to, żeby młodego i perpektywicznego piłkarza wysyłać na ciągłe wypożyczenia, aż w końcu w wieku 22-23 lat stwierdzić, że jednak czegoś mu brakuje i sprzedać za niemal bezcen. Ferguson, mimo krytyki jaką spadała na Ronaldo i jego samego, konsekwentnie dawał mu szansę zaistnienia, a CR7 z każdym rokiem coraz lepiej mu się odwdzięczał i stawał się coraz większą gwiazdą. Kibice United wciąż pamiętają, ile dobrego dał im Portugalczyk i zapewne przyjęliby go z powrotem na Old Trafford z otwartymi ramionami. Wszak to on jest ostatnim zdobywcą Złotej Piłki grającym w Premier League.

By | 2016-08-12T11:14:05+00:00 Sierpień 12th, 2016|Bez kategorii|0 komentarzy

About the Author:

Jedyny fan City w promieniu stu kilometrów. I to dłużej niż od roku!

Zostaw komentarz