Uzależnieni: Siadamy głęboko w fotelach, zapinamy pasy i… robimy składy!

Wreszcie jest! Oto szczęśliwy dzień dla wszystkich graczy Fantasy, którzy wyczekiwali tego momentu od miesiąca. Można wejść do gry i zrobić skład, sprawdzić cenę, przeanalizować terminarz, znaleźć zawodników na przecenie, wreszcie ustawić kapitana i czekać. Nie bądźmy jednak naiwni, wszyscy zmienimy jeszcze cały skład 73729 razy i za każdym razem będzie coraz lepszy! Najlepszy!

Hubert Nowicki: Wchodzę do gry, a tu mnie zastała zupełnie nowa szata graficzna. Na początku się trochę przeraziłem, bo poczułem że wszystko zepsuli, ale już po minucie nawet się spodobała. Chyba ta zmiana wyszła twórcom gry lepiej niż wprowadzenie przez Canal+ publiczności do Ligi+ Extra.

Łukasz Maciejewski: Szata graficzna nie jest dla mnie szczególnie ważna, choć nie ukrywam, że ta z poprzedniej kampanii bardziej przypadła mi do gustu. Najważniejsze jest jednak to, że w końcu mamy dostęp do Fantasy. Szybciej niż czas wypatrywania tegorocznego FPL zleciał mi chyba nawet okres oczekiwania na pierwszego gola Hazarda w ubiegłym sezonie, więc tym bardziej się cieszę, że w końcu można ustawić swój skład.

Hubert: Mam nadzieję, że Hazard w tym sezonie szybciej się przebudzi, bo już widnieje w moim składzie. Strasznie boli widok cen Mahreza, Vardy’ego czy Alliego, no ale można się było tego spodziewać. Ja nie kupuję żadnego z nich, pierwsza dwójka się według mnie nie spłaci, a na zawodnika Tottenhamu może przyjdzie czas w trakcie sezonu. Ty ich kupujesz?

Łukasz: Raczej nie znajdą się oni w moim składzie na 1. kolejkę, ponieważ mają dość wygórowane ceny. Około 10 milionów wolałem wydać na Hazarda, Payeta czy de Bruyne niż na Algierczyka. Ogólnie z ustawieniem pomocy nie miałem większych problemów. Największą trudność sprawiło mi obsadzenie pozycji napastników. Jedynym pewniakiem w tej formacji jest król strzelców Championship – Andre Gray. Resztę pewnie wymienię jeszcze z 15 razy zanim rozpocznie się sezon.

Hubert: Ja już na starcie miałem problem, bo za wszelką cenę chciałem mieć w składzie Hazarda, Özila, Payeta Ibrahimovicia i Giroud. Ostatecznie zrezygnowałem z tego ostatniego, ale będę jeszcze mnóstwo kombinował. Szkoda, że na Szweda trzeba poświęcić aż 11,5 miliona. Bardzo chciałem go u siebie mieć, ale nie wiem czy do startu sezonu utrzyma się w moim składzie. Ciężko znaleźć jakąś promocję wśród napastników.

Łukasz: Dokładnie. Mam nadzieję, że w trakcie sezonu wyłoni się kolejny Ighalo czy Vardy. Po kontuzji wraca też mający świetny początek ubiegłego sezonu Callum Wilson, który może być ciekawą, a przede wszystkim tanią alternatywą. W pomocy do takich ekonomicznych wariantów zaliczają się m.in. Wahbi Khazri, Andros Townsend czy Nathan Redmond. Pierwsza dwójka nawet znalazła się w moim składzie.

Hubert: To wszystko jednak jak co roku są tylko przepuszczenia, bo takich zawodników za 5-6 baniek jest mnóstwo i zawsze zdarzy się, że jeden lub dwóch odpalą. Wtedy wszyscy ich kupują i w następnym sezonie są już o 3 miliony drożsi. A co powiesz o obrońcach? Najwięcej trzeba zapłacić za Alderweirelda i Bellerina, sam nie wiem czy tracić 6,5 na jednego z nich. Za to widziałem tanie opcje wśród graczy Stoke i West Bromu.

Łukasz: Nigdy nie inwestowałem jakoś przesadnie w obrońców więc raczej nie rozglądam się za defensorami droższymi niż 5,5 miliona. Na razie postawiłem na Shawa, Walkera i Morgana oraz dwójkę lekko eksperymentalnych obrońców. Czekam też na potwierdzenie, że Zouma będzie w pełni gotowy na 1. kolejkę. Dla niego na pewno znajdę miejsce w mojej drużynie.

Hubert: Sami widzicie, że możliwości i taktyk jest mnóstwo, a my postaramy się je wszystkie wam przedstawiać. Na dziś już kończymy, zostawiamy was w ten pierwszy dzień z możliwością tworzenia składów. W następnych tekstach podejmiemy inne tematy i przede wszystkim przeanalizujemy terminarz, aby wiedzieć na zawodników jakich drużyn postawić w pierwszych kolejkach.

By | 2016-07-19T16:32:14+00:00 Lipiec 19th, 2016|FANTASY|0 komentarzy

O autorze:

Kibic Premier League oraz reprezentacji Polski. Lubię statystyki, tabelki oraz pobijanie wszelakich rekordów.

Dodaj komentarz