Transferowa karuzela #1 [03.07.2016]

Mistrzostwa Europy Mistrzostwami Europy, ale kto zakorzenił się już w Premier League, musi emocjonować się również okienkiem transferowym w wykonaniu angielskich klubów. W tym roku dzieje się wyjątkowo sporo. Zaczął nam się dopiero lipiec, a już wydano na wzmocnienia krocie. Prezentujemy zatem listę dotychczasowych transakcji z omówieniem paru z nich.

Victor Wanyama (Southampton – Tottenham)

Podobno najlepsze transfery załatwiane są po cichu. Wanyama musi więc być strzałem w dziesiątkę. Nic bowiem nie zapowiadało jego odejścia. Okej, o jego transferze mówiło się już rok temu. I okej, jest to supermarket o nazwie Southampton. Ale czy ktoś słyszał jakąkolwiek plotkę o tym ruchu? Jeśli tak, to mi musiała ona umknąć. W każdym razie Tottenham dokonał solidnego wzmocnienia. Wanyama sprawdził się już w lidze i jest gwarancją dobrego poziomu. Daje moim zdaniem więcej niż Eric Dier. To właśnie takiego gościa od brudnej roboty potrzeba było na White Hart Lane. Od techniki i rozgrywania będzie Dembele. No i ta cena. W czasach, gdy odrzucane jest 25 mln za Deeneya, takie 11 mln za Wanyamę to niezły biznes.

Wanyama

lkay Gundogan (Borussia Dortmund – Manchester City)

Jeden z lepszych, o ile nie najlepszy transfer jak dotąd. 20 mln funtów za takiego grajka to niezła wyprzedaż. Już teraz wiem, że Gundogan świetnie odnajdzie się na Wyspach. Zresztą wie to każdy, kto oglądał go w akcji w Borussi. Silny, wyszkolony technicznie i aktywny po obu stronach boiska. Z takimi cechami ma on szansę na wielką karierę w barwach City. A największym zwolennikiem tego transferu jest pewnie Fernandinho. Dla Brazylijczyka Gundogan jest bowiem idealnym partnerem do środka pomocy. Nie zaniedba obrony jak Yaya Toure i podłączy się do ataku kiedy trzeba, w przeciwieństwie do Fernando. Świetny zakup Pepa.

Andros Townsend (Newcastle – Crystal Palace)

Przyszedł, pograł sobie pół roku, spadł z ligi i odszedł. Tak w skrócie opisać można ostatnie poczynania Townsenda. Dziwić może, że Anglik wciąż budzi zainteresowanie na rynku i wciąż jest kupowany za spore kwoty, mimo, iż wysoki poziom prezentuje wyłącznie w kadrze. Mam wrażenie, że w karierze klubowej sensem jego życia są dla niego te „robbenowe” zejścia do środka i strzały z lewej nogi. Jeśli nie zrobi tego 3/4 razy w meczu, to można zapomnieć o dyscyplinie i trzymaniu się planu przez niego. Czy Alan Pardew wyciśnie z niego coś więcej? Na ten moment to ja nie wiem, czy on go w ogóle wciśnie w podstawowy skład. Pozycję Townsenda zajmuje bowiem obecnie Wilfried Zaha. Nie wyobrażam sobie, aby główny motor napędowy poprzedniego sezonu zasiadł nagle na ławie. No chyba, że zostanie przesunięty na lewą stronę. Tylko co wtedy zrobić z Yannickiem Bolasie? Doprawdy ciężko mi zrozumieć ten transfer. Jeśli Alan Pardew kupił ostatecznie super rezerwowego za 13 mln funtów, to zaliczył niezłą wpadkę.

Sadio Mane (Southampton – Liverpool)

Transfer ten podzielił kibiców Liverpoolu na dwa obozy: tych zachwyconych jego przyjściem i tych, którzy tego zachwytu nie czuli, tłumacząc, że kolejny Coutinho grający świetnie w jednym meczu, a znikający na trzy kolejne jest im zwyczajnie niepotrzebny. Wszyscy byli jednak zgodni co do jednego – Mane nie jest wart 34. mln. Sam się z tym zgadzam i początkowo próbowałem sobie to jakoś tłumaczyć szalonym rynkiem transferowym. Na nic to jednak było, gdy zobaczyłem inne ceny. 20 mln funtów za Gundogana, 11 za Wanyamę czy zero za Feghouliego. Nie ma więc co tego tłumaczyć. Mane jest przepłacony i tyle. Nie mam jednak wątpliwości co do tego, że wniesie on sporo jakości do ekipy Kloppa. Ma wszystkie cechy ważne dla niemieckiego menedżera. Jest dynamiczny, skuteczny i przykłada się do gry obronnej. Idealnie wpisze się więc w pressingowy system. A kwota? Jest spora szansa na to, że za rok o niej zapomnimy.

Mane

Zlatan Ibrahimovic (PSG – Manchester United)

Pozamiata w tej lidze.

Poniżej lista wszystkich transferów, jakie dokonały się w ostatnich miesiącach w Premier League. Jeśli przy zawodniku nie ma podanej ceny, to oznacza to wolny transfer lub brak konkretnej informacji o kwocie.

Granit Xhaka: Borussia Monchengladbach – Arsenal

Loris Karius: Mainz – Liverpool, £4.7m

Havard Nordtveit: Borussia Monchengladbach – West Ham

lkay Gundogan: Borussia Dortmund – Manchester City, £20m

Eric Bailly: Villarreal – Manchester United, £30m

Sofiane Feghouli: Valencia – West Ham

Emerson Hyndman: Fulham – Bournemouth

Bernardo Espinosa: Sporting Gijon – Middlesbrough

Luis Hernandez: Sporting Gijon – Leicester

Victor Wanyama: Southampton – Tottenham, £11m

Nathan Redmond: Norwich – Southampton, £10m

Sadio Mane: Southampton – Liverpool, £34m

Nathan Ake: Chelsea – Bournemouth, wypożyczenie

Lys Mousset: Le Havre – Bournemouth

Jerome Sinclair: Liverpool – Watford, £4m

Maarten Stekelenburg: Fulham – Everton

Zlatan Ibrahimovic: Paris St-Germain – Manchester United

Andros Townsend: Newcastle – Crystal Palace, £13m

Will Mannion: AFC Wimbledon – Hull

Steve Mandana: Marseille – Crystal Palace

Nolito: Celta Vigo – Man City. £13.8m

Christian Kabasele: Genk – Watford, £6m

Nampalys Mendy: Nice – Leicester

Michy Batshuayi: Marseille – Chelsea, £33m

By | 2016-11-12T22:51:02+00:00 Lipiec 4th, 2016|TRANSFEROWA KARUZELA|2 komentarze

About the Author:

Wielbiciel filozofii „kick&rush”, cichy adorator Tony’ego Pulisa i miłośnik zimnych, deszczowych wieczorów w Stoke.

2 komentarze

  1. Łukasz 10 lipca 2016 w 16:43 - Odpowiedz

    Oj coś czuje,że United w tym sezonie „zmartwychwstanie” mając „The Special One” jako trenera i Zlatana na szpicy z przeciwników zostanie się tylko pył.

  2. Mateusz 25 lipca 2016 w 20:25 - Odpowiedz

    Nie pisze się „w każdym bądź razie” tylko w każdym razie. Pozdrawiam 😐

Zostaw komentarz