Co oznacza Brexit dla Premier League?

Od kilku dni głównym tematem na Wyspach Brytyjskich jest Brexit i rozważania nad tym czy Wielka Brytania pozostanie w Unii Europejskiej. Ja na polityce się nie znam i kompletnie mnie ona nie interesuje, ale bardzo istotny jest dla mnie futbol, który stał się najważniejszym aspektem tego referendum.

Angielskie społeczeństwo mocno się podzieliło, różne grupy zajmowały kompletnie odmienne stanowiska, zazwyczaj związane z korzyściami płynącymi z późniejszej decyzji. Jak można się domyślić, środowisko piłkarskie także przyjęło pewną postawę, a Premier League w osobie Richarda Scudamore’a jednogłośnie opowiedziało się za pozostaniem w UE. Anglik dodał także, że przy obecnym kształcie Premier League, poparcie przeciwnej strony byłoby kompletnie absurdalne. I trudno się z nim nie zgodzić, bowiem liga może zmagać się z wieloma problemami.

Co zatem dokładnie oznacza Brexit dla brytyjskiego futbolu? Przede wszystkim nie należy od razu spodziewać się wielkich przewrotów, ale trzeba przyznać, że konsekwencje mogą być całkiem spore i same rzucają się w oczy. Siłą najbardziej atrakcyjnej ligi świata są dzisiaj nie Anglicy, nawet nie Brytyjczycy, a przede wszystkim obcokrajowcy z Europy, których kilkuset biega po boiskach czterech profesjonalnych lig w kraju. Czy bez Unii zostaną spakowani i następnego dnia wyrzuceni poza granice? Nie, ale będzie im znacznie ciężej uzyskać pozwolenie o pracę, co tylko utrudni negocjacje transferowe, a zawodnicy z Ameryki Południowej czy Afryki nie będą już odosobnieni. Wyobrażacie sobie ligę bez De Gei, Payeta czy Kante? Wszyscy mieliby problem z uzyskaniem pozwolenia.

Uważacie, że Anglicy przepłacają na transferach? To uwaga, ponieważ te kwoty mogą jeszcze podnieść się o kilka milionów funtów. Brexit już wywołał spadek wartości funta, co oznacza większe kwoty w celu wyrównania europejskich oczekiwań w innej walucie. Nie oznacza to rzecz jasna, że teraz Anglicy będą musieli płacić w miliardach, ale jeżeli stan rzeczy się utrzyma, to na pewno odczują to po kieszeniach. Doskonale wyliczył to portal Goal, który wskazuje, że Paul Pogba miałby w tej chwili kosztować o 30 milionów funtów więcej.

Załóżmy, że Juventus zakłada cenę 160 milionów euro za Pogbę. Na koniec 2015 roku przelicznik funta na euro wynosił około 0.7, ale może łatwo podnieść się do 0.9 Wtedy Manchester United będzie musiał zapłacić za niego nie 113.4 miliona funtów, a 144 miliony.

Pozyskiwanie talentów spoza Anglii także może mocno się skomplikować. Dacie wiarę, że dzisiaj Hector Bellerin nie mógłby ponownie trafić do Arsenalu w wieku 16 lat, tak jak zrobił to kilka sezonów temu? Regulacje FIFA pozwalają na pozyskiwanie piłkarze pomiędzy. 16 a 18 rokiem życia. Poza Unią Europejską Anglicy zostaną pozbawieni takiej możliwości, a wyścig z Hiszpanami, Niemcami czy Włochami można uznać za przegrany.

Są rzecz jasna także pozytywy, a przynajmniej tak może się wydawać. Wszelkie utrudnienia w zatrudnianiu obcokrajowców czy pozyskiwaniu młodych zagranicznych talentów, dają szansę utalentowanym piłkarzom z Anglii na lepszy rozwój. Jakiś czas temu mówiło się o planie 6+5, regulującym obowiązkową liczbę Anglików w składzie drużyny Premier League.

Nie można też zapominać o aspektach takich jak utrudnienia w podróżach dla kibiców czy komplikacjach inwestycyjnych dla biznesmenów zza granicy, którzy coraz chętniej wchodzą na rynek piłkarski. Nikt tak naprawdę nie wie, co Brexit będzie oznaczał dla futbolu na Wyspach, ale można podejrzewać, że odciśnie na nim swoje piętno. Mamy tylko nadzieję, że za kilka lat Anglicy nie pożałują swojego wyboru.

By | 2016-06-24T10:07:23+00:00 Czerwiec 24th, 2016|Bez kategorii|0 komentarzy

O autorze:

Pasjonat wyspiarskiego futbolu od Brunton Park po Old Trafford.

Dodaj komentarz