EuroRaport #12: Your deffence is save enough

Kolejny dzień zmagań na francuskich boiskach za nami. Polacy przypieczętowali dzisiaj awans do dalszej fazy, ale udało się także Irlandii Północnej, której ze względu na angielskość kadry, życzymy jak najlepiej. 

Irlandia Płn. 0 : 1 Niemcy

Meczu nie oglądaliśmy z wiadomych względów. Statystyki mówią jednak wszystko. Była to niemal kopia naszego meczu z Irlandczykami. Skład, który w pięknym stylu ograł Ukrainę, dzisiaj był bezradny. Kibice na trybunach doskonale o tym wiedzieli i od razu wyjaśnili, czemu to tak wygląda:

Will Grigg’s on bench, Your deffence is save enough

W składzie Irlandczyków roiło się oczywiście od zawodników występujących na co dzień na angielskich boiskach. A byli to Craig Cathcart (Watford), Jonathan Evans (West Bromwich Albion), Gareth McAuley (West Bromwich Albion), Stuart Dallas (Leeds United), Steven Davis (Southampton), Oliver Norwood, (Reading), Corry Evans, (Blackburn Rovers), Jamie Ward (Nottingham Forest), Connor Washington (Queens Park Rangers) i Kyle Lafferty (Birmingham). W zespole mistrzów świata ponownie tylko Ozil i Schweinsteiger.

PS. Dzięki wygranej Turków nad Czechami, Irlandia Północna zapewniła sobie awans do dalszej fazy turnieju!

Ukraina 0 : 1 Polska

Czyste konto, zwycięstwo, awans. Czego chcieć więcej? No może pierwszego miejsca w grupie, gdyż było ono w zasięgu, ale nie ma co narzekać. W końcu gramy dalej! Mecz do najłatwiejszych nie należał. Ukraińcy grali o honor, ale wysoko zawiesili poprzeczkę. Tym bardziej powinno cieszyć to wyrachowane zdobycie trzech punktów. Teraz czas na Szwajcarię, która zdecydowanie jest do pokonania.

Z Premier League mogliśmy oglądać tylko Łukasza Fabiańskiego. Popisał się on dwiema świetnymi interwencjami i raczej nie straci już miejsca w bramce na tym turnieju. Przy okazji możemy tu jeszcze wspomnieć o Piotrku Zielińskim, który rzekomo jest blisko Liverpoolu. Zawodnik Udinese rozczarował. To 45 minut w jego wykonaniu na pewno nie zmusiło Kloppa do nagłego wybrania numeru telefonu jego agenta. Musimy jednak pamiętać, że był to jego debiut na wielkim turnieju. Chociaż jak przypomnimy sobie debiut w wykonaniu młodszego Kapustki…

Chorwacja 2:1 Hiszpania

  • Cesc Fabregas (1 asysta)

Najlepiej zapowiadające się dzisiejsze spotkanie o pierwsze miejsce w grupie D spełniło wszelkie oczekiwania. Niezły mecz z szybką wymianą ciosów, niewykorzystane okazje i przede wszystkim bramki. Już na samym początku błysnął Cesc Fabregas, który asystował swojemu przyszłemu koledze klubowemu Alvaro Moracie. Transfer Hiszpania nie jest jeszcze pewny, ale wszystko wskazuje na to, że trafi tego lata do Chelsea. Hiszpanie nie byli jednak w stanie podwyższyć prowadzenia, a nawet je stracili po bramce Kalinicia w końcówce pierwszej połowy. W drugiej odsłonie Hiszpanie mogli zamknąć sprawę. David Silva wywalczył karnego w bardzo kontrowersyjnych okolicznościach, ale uderzenie Ramosa wybronił Subasić, który wyskoczył na czwarty metr od bramki. Chorwaci ponownie uderzyli w końcówce, a po jednym z ataków Perisić pokonał Davida De Geę, który nie pokazał się dzisiaj z najlepszej strony. Bramka ta kosztuje Hiszpanów pierwsze miejsce w grupie i sprawia, że w następnej rundzie zmierzą się z Włochami.

Na boisku po stronie Mistrzów Europy pojawili się David De Gea (Manchester United), Cesc Fabregas (Chelsea) oraz David Silva (Manchester City). W zespole chorwackim pod koniec meczu na boisku zjawił się były już piłkarz Leicester City Andrej Kramaric.

Czechy 0:2 Turcja

Petr Cech i Thomas Rosicky (jedyni przedstawiciele Premier League w tym meczu) nie podołali wyzwaniu i zaprzepaścili swoje szanse na wyjście z grupy. Mimo wielu ataków ulegli Turkom 0:2 i tym samym zostali zepchnięci na ostatnie miejsce w tabeli grupy D. Bramki dla Turków zdobywali Burak Yilmaz oraz Ozan Tufan. Oprócz wspomnianych już piłkarzy z BPL, w zespole czeskim mogliśmy oglądać także zawodnika Sheffield Wednesday Daniela Pudila.

 

By | 2016-11-12T22:51:06+00:00 Czerwiec 21st, 2016|EURO2016|0 komentarzy

O autorze:

Wielbiciel filozofii "kick&rush", cichy adorator Tony'ego Pulisa i miłośnik zimnych, deszczowych wieczorów w Stoke.

Dodaj komentarz