Piąta Trybuna: Jakim trzeba być Hodgsonem?

Trochę czasu śledzę już kadrę Hodgsona i wiem czego mogę się spodziewać. Decyzja o zostawieniu w domu Drinkwatera i zabraniu na Euro Wilshere’a, choć była moim zdaniem skandaliczna, to nie wywołała najmniejszego nawet zdziwienia. To po prostu Roy. Wczoraj jednak przeszedł samego siebie.

Starałem się nie krytykować awizowanego składu. Te decyzje dało się nawet racjonalnie wytłumaczyć. No przynajmniej większość. Sporo kontrowersji wzbudziła obecność Sterlinga, ale przecież piłkarz City asystował przy wszystkich bramkach, jakie Anglicy zdobyli w ostatnich meczach towarzyskich. Vardy spisywał się z kolei bardzo przeciętnie, grając na  lewej stronie i wydawało się nawet, że lepszą opcją będzie wprowadzenie go w trakcie spotkania na podmęczonych weteranów w rosyjskiej defensywie. Można było odnieść wrażenie, że Hodgson ma w głowie podobny scenariusz…

Anglicy rozpoczęli obiecująco, ale brakowało kogoś, kto wpakuje piłkę do siatki. Raheem Sterling nie kontynuował serii dobrych występów, a Harry Kane również nadawał się do zmiany. Obrazki rozgrzewającego się Vardy’ego dawały więc nadzieję na ożywienie pod bramką Rosjan. Paradoksalnie na nieszczęście Synów Albionu Eric Dier zdobył cudowną bramkę dla Anglii i wyprowadził ich na prowadzenie w drugiej części spotkania. Nastąpiło nieuchronne… Woy zaczął kombinować, co nie mogło zakończyć się pomyślnie. Kupony pozamykane? Mnie udało się wyciągnąć wygraną tuż przed bramką dla Rosji.

Zamiast Mistrza Anglii, na boisku zameldował się Hodgson Jr., którego klasowy występ będziemy wspominać latami. Zastąpił kogoś kto spisywał się źle? Ależ skąd. Na ławkę powędrował Wayne Rooney, który rozgrywał jedne z lepszych zawodów w ostatnim czasie. Bezbarwny Sterling spędził z kolei na boisku niemal pełne 90 minut, a dopiero na trzy minuty przed końcem zastąpił go angielski Hames. Vardy? Cały mecz na ławce rezerwowych. No jak tak do cholery można? Przecież nie mówimy o jakimś leszczu, który wywalczył powołanie przy pladze kontuzji, ale o drugim najlepszym snajperze ubiegłego sezonu w Premier League.

Cóż, trzeba jednak pamiętać, że nie można się tutaj kierować logiką. Ten mecz to w ogóle absurd goniący kolejny absurd. Harry Kane wykonujący rzuty rożne? Przecież Louis van Gaal musiał maczać w tym swoje palce. Vardy jest następnym w kolejności, jeżeli oczywiści pojawi się na boisku. Muszę przyznać, że chociaż na wielkich imprezach kibicuję Anglikom, to cieszę się, że nie wygrali.

Przed turniejem wspomniałem, że Anglicy mają na tyle dobre jednostki, że nawet menedżer nie jest w stanie tego zaprzepaścić. Po wczorajszym meczu nie powiedziałbym tego jeszcze raz. Może to i dobrze. Nie daj Boże Anglikom udałoby się zwyciężyć, a Roy odszedłby na emeryturę w micie bycia wielkim trenerem.

By | 2016-06-12T13:53:21+00:00 Czerwiec 12th, 2016|PIĄTA TRYBUNA|0 komentarzy

O autorze:

Pasjonat wyspiarskiego futbolu od Brunton Park po Old Trafford.

Dodaj komentarz