Piąta Trybuna: Portugalskie rewolucje

Manchester United czeka tego lata prawdziwa rewolucja, która z pewnością obejmie też sytuację kadrową. Od tygodnia rozmaite media prześcigają się w plotkach na temat nowych celów transferowych. Wiele emocji wzbudza też temat piłkarzy, którzy pożegnają się z Old Trafford, a jeżeli wierzyć wszelkim doniesieniom, może ich być całkiem sporo.

Długo zbierałem się, żeby w końcu siąść i napisać kilka składnych zdań o Mourinho za sterami United. Wciąż targają mną jednak mieszane uczucia i ciężko mi jednoznacznie określić czy jestem w ogóle zadowolony z takiego ruchu. Z jednej strony wiem, że przy obecnej sytuacji i kolejnym sezonie bez Ligi Mistrzów była to jedyna słuszna i konieczna decyzja. Z drugiej jednak odzywa się ta romantyczna część futbolowej duszy, która usilnie chce wierzyć, że Ryan Giggs nie zawiódłby w roli szkoleniowca i stworzył potęgę na następne 20 lat. Może i złudna nadzieja, ale kto jeżeli nie właśnie Giggsy?

Tego typu odczucia będą pewnie dominowały przez dłuższy okres czasu, zwłaszcza że już niedługo rusza okienko transferowe, a Portugalczyk planuje podobno spory przewrót w szatni, co pewnie po raz pierwszy zweryfikuje go w oczach fanów. Każdy ma przecież swoich ulubieńców i nikt nie będzie zadowolony z faktu, że opuszczają oni ukochany klub. O ile sympatycy Juana Maty zdążyli się już pewnie pogodzić z nieuchronnym obrotem spraw, o tyle inne nazwiska na liście transferowej, mogą wzbudzić sporo kontrowersji. Kompletnie mi obce latynoskie źródło podało kilka dni temu łamiącą wiadomość, która mówiła o trzynastu zawodnikach, którzy nie znajdują się w planach Mourinho na następny sezon. Jak wiadomo, w każdej plotce jest ziarnko prawdy, więc to świetny temat do dywagacji. Inny powie w końcu, że plotka powtórzona 1000 razy, staje się prawdą.

Kiedy do klubu trafia nowy trener, często nie może obejść się bez rewolucji. Zwłaszcza w takim, który przez ponad 25 lat był dowodzony przez jednego faceta. Moyes nie przewrócił szatni do góry nogami i paradoksalnie to pozbawiło go szans na sukces w Manchesterze. Van Gaal z kolei postanowił zmienić wiele, jak się później okazało – zbyt wiele. Oczywiście odpalenie takich grajków jak Nani, Bebe czy Jonny Evans było podstawą, ale Holender nie był w stanie znaleźć dla nich wartościowych zastępców, a dodatkowo poszedł o krok za daleko i pozbył się graczy, którzy mogli United jeszcze wiele zaoferować. Złoty środek? Miejmy nadzieję, że odnajdzie go własnie Mourinho.

Trzynastu zawodników? Nie znajdę tylu nawet biorąc pod uwagę graczy takich jak Nick Powell czy Victor Valdes, których kontrakty ulegają wyczerpaniu z końcem czerwca. Oprócz tego bez najmniejszego zawahania podziękowałbym Philowi Jonesowi, któremu ten transfer jest zwyczajnie potrzebny, Marcosowi Rojo, którego obecności w klubie do dzisiaj nie zrozumiałem i Bastianowi Schweinsteigerowi, którego przenosiny też od samego początku negowałem. Oprócz tego dać szansę Januzajowi w którymś ze słabszych klubów Premier League i postąpić analogicznie w przypadku Jamesa Wilsona, ponieważ wciąż uważam, że z tej mąki będzie jeszcze chleb. Im tak dalej wertuję nazwiska, nie widzę nikogo więcej, kogo jakoś szczególnie chciałbym się pozbyć.

Zauważyłem niedawno dziwną zależną. Przez ostatnie trzy sezony nic tylko przeklinam i narzekam, a mimo to zdążyłem się przyzwyczaić do tej ekipy i ciężko byłoby pożegnać większość nazwisk. Przez te kilka chudych sezonów zacząłem chyba bardziej doceniać to co mam. Ostatnio udało mi się zdobyć białą koszulkę z minionego sezonu. Przy najbliższej okazji ląduje na niej nazwisko Jessiego Lingarda na pamiątkę wygranej w FA Cup. Następny w kolejności jest Marouane Fellaini, którego meczówkę licytowałem z kolei ostatnio na allegro. Ciężko ukryć, że nie są to zawodnicy światowego formatu, ale wkładają w tę grę mnóstwo serca i stąd jestem w stanie się z nimi utożsamiać.

Mourinho zrobi oczywiście co będzie uważał, ale myślę, że jest na tyle inteligentnym facetem, że doskonale będzie wiedział jakim potencjałem ludzkim dysponuje. Ja ciągle wierzę, że ten skład z kilkoma drobnymi usprawnieniami może walczyć o najwyższe cele. To nie piłkarze byli problemem. Tkwił on w osobie dowodzącej.

Wszystkich sympatyków Manchesteru United zapraszamy do największej grupy dyskusyjnej poświęconej Czerwonym Diabłom w Polsce. 

By | 2016-06-09T17:46:24+00:00 Czerwiec 9th, 2016|PIĄTA TRYBUNA|0 komentarzy

About the Author:

Pasjonat wyspiarskiego futbolu od Brunton Park po Old Trafford.

Zostaw komentarz