Poranny przegląd prasy [04.06.2016]

Jestem od 2:00 w pracy. Kawa, Metallica i angielski football w radio. Dzieje się, Panie i Panowie, w ostatnich kilkunastu godzinach, więc startujemy.

Wczoraj pierwszy raz razem z żoną poszliśmy na trening z młodym. Kopaliśmy trochę piłkę z innymi rodzicami, kiedy drużyna U7 ostro trenowała. Wyciągam z kieszeni telefon, a tam 30 wiadomości od kumpli z pracy. Pierwsza od Aymena kibica Arsenalu – “Wenger is having party. Vardy on his way to Arsenal”. Pomyślałem, że to żart, ale odpaliłem kilka stron i faktycznie. Każdy portal, każda gazeta o Arsenalu i o Vardy`m. Nic o Mourinho tym razem.

Oczywiście wszystkie artykuły w podobnym tonie. Arsenal zaproponował 20 mln, czyli tyle ile Vardy ma zapisane w kontrakcie. SkySport powołując się na bliskie otoczenie zawodnika napisał natomiast, że w kontrakcie napastnika mistrza Anglii nie ma żadnej klauzuli. Mamy więc słowo przeciwko słowu. Oczywiście, jak to w takich przypadkach bywa komentarze są różne, można powiedzieć skrajnie różne. Otóż część komentatorów i dziennikarzy jest zdania, że druga okazja transferu do tak dużego klubu może się już nie trafić. Jeżeli Vardy chce stanąć do rywalizacji z lepszymi zawodnikami to czas podnieść rękawice. Reszta jest zdania, że w Leicester ma jeszcze sporo do udowodnienia. Wygrał mistrzostwo i ma wokół siebie świetnych przyjaciół, atmosfera jest wspaniała, lada chwila Foxes zagrają w Champions League, w Leicester go kochają, więc po co burzyć coś niemalże idealnego. Można polemizować, czy w Arsenalu są lepsi zawodnicy. Nawet jeżeli Wenger może rozmawiać z zawodnikiem wcale nie musi to oznaczać, że Vardy zdecyduje się na przenosiny do Londynu. Arsenal już kiedyś wyrównał klauzulę w kontrakcie Suareza, te słynne 50 mln i jednego funta. Urugwajczyk wtedy grzecznie odmówił.

Jeżeli chodzi o samego Vardy`ego to pasowałby do The Gunners idealnie. Szybki z kapitalnym startem do piłki, waleczny za pół drużyny. Dużo lepsza opcja niż Giroud. Czekamy na więcej informacji. Trudna decyzja przed bohaterem minionego sezonu.

Teraz o Manchesterze. Tam też się sporo dzieje, bo dziać się musi. Wczoraj SkySport i The Sun podały informacje, że Jose ma już listę ośmiu graczy, których delikatnie mówiąc pożegna. Wrzucaliście swoje typy i teraz czekamy na ruch Jose. Murowanym kandydatem do gry na Old Trafford jest Zlatan. Trudno uwierzyć, że stając przed wyborem Malmoe, czy Manchester United wybierze powrót do Szwecji. Może za rok…

Jose Mourinho zacznie przebudowę od linii pomocy. Manchester Evening Standard pisze, że Miralem Pjanic ma dzielić i rządzić w środku pola klubu z Old Trafford.

Hiszpański AS pisze, że wraca temat przenosin De Gei do Madrytu. Sam zawodnik powiedział Daily Mirror, że cieszy się na samą myśl, że będzie pracował z kimś takim jak Mourinho i ma jeszcze sporo do wygrania ze swoją drużyną. Kibice United mogą więc spać spokojnie.

Jack Wilshere w Manchesterze City? Brzmi to równie sensacyjnie, jak to, że to on a nie Drinkwater jedzie na Euro. Pep Guardiola chciałby, aby z Gundoganem i Silvą tworzyli najlepszą środkową linię w Premier League. The Sun oczywiście zaznacza od razu, że Arsenal nie bierze opcji sprzedaży reprezentanta Anglii pod uwagę.

Jeżeli jesteśmy przy City to Vincent Kompany zostaje na The Etihad. Lada chwila faktem stanie się transfer Aymerica Laporte z Bilbao. Szejkowie zapłacą fortunę za 22-letniego obrońcę. Podobną kwotę mogą zapłacić za Johna Stonesa. Tak czy inaczej Kompany został zapewniony przed władze klubu, że jest ważną częścią zespołu i będzie kierował obroną drużyny Pepa Guardioli. /TalkSport/

Na linii Southampton – Everton też dzieje się sporo. Koeman to pierwsza opcja dla Evertonu. Nowy udziałowiec klubu z Goodison Park jest podobno tak zdeterminowany, aby Holender został nowym managerem klubu, że może zaproponować mu najwyższe zarobki w Premier League i 100 mln na transfery. Na St Mary`s determinacja też duża, żeby zatrzymać managera. Holenderski De Telegaaf pisze, że sprawa powinna się wyjaśnić w ciągu 24 godzin.

The Sun z kolei pisze o exodusie z Southampton. Victor Wanyama, Shane Long i Graziano Pelle mają podążyć za swoim managerem. Najpierw Liverpool kupił pół drużyny, teraz Everton. W Southampton muszą mieć mocne nerwy…

Co w Chelsea? Na Stamford Bridge chcą ponownie zobaczyć Lukaku. Ten chce tam wrócić. Tak naprawdę jest teraz czas wyczekiwania na nowego managera Evertonu. Wtedy będzie jasna sytuacja, czy Belg będzie do wyciągnięcia z Goodison Park i jeżeli tak to za jakie pieniądze. Daily Mail pisze, że planem B dla Conte jest Benteke. Ten chce walczyć o miejsce w Liverpoolu. Klopp według prasy wolałby go sprzedać. Oferta Chelsea mogłaby zadowolić i zawodnika i klub z Anfield. Podobno istnieje jeszcze zainteresowanie ze strony Juventusu i Atletico.

Conte myśli także o ściągnięciu legendy Lazio, Antonio Candrevy. Informację tę podaję włoski II Tempo.

W kontekście gry na Stamford Bridge przewija się również Jose Gimenez, obrońca Atletico Madryt. 21-latek mógłby przez kolejne 12 miesięcy uczyć się od Johna Terry`ego, który najprawdopodobniej rozegra swój ostatni sezon w barwach The Blues. Według dziennikarzy TalkSport młodym obrońcą interesuje się również Barcelona.

Big Sam chce wzmocnić siłę ognia i do wciąż szybkiego i skutecznego Defoe dorzucić Diafrę Sakho z West Hamu. Telegraph wycenia napastnika Młotów na 11 mln.

Jak wiadomo o zwycięstwie lub porażce decydują czasami detale. Pochettino rozważa stworzenie płyty boiska, która będzie kopią Wembley. Ma to pomóc w przygotowaniach do gry w Champions League.

 

By | 2016-06-04T07:30:47+00:00 Czerwiec 4th, 2016|PORANNY PRZEGLĄD PRASY|0 komentarzy

O autorze:

Dodaj komentarz